Czy lekarz może wykorzystywać opinie i rekomendacje pacjentów w promocji praktyki?

Prowadzisz prywatny gabinet lekarski, klinikę stomatologiczną lub praktykę z zakresu medycyny estetycznej? Jeśli tak, doskonale wiesz, jak ogromną rolę w dzisiejszym świecie biznesu odgrywa tzw. dowód społeczny (social proof). W niemal każdej branży naturalnym odruchem marketingowym jest chwalenie się sukcesami, publikowanie screenów z podziękowaniami od klientów czy udostępnianie w social mediach pięciogwiazdkowych opinii z Google.

W branży medycznej zasady gry są jednak zupełnie inne. To, co u fryzjera, trenera personalnego czy w restauracji jest standardem i kluczem do sukcesu, w przypadku lekarza może stać się bezpośrednią przyczyną poważnych kłopotów dyscyplinarnych.

Analiza przepisów polskiego prawa, Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz uchwał Naczelnej Rady Lekarskiej prowadzi do jednoznacznego wniosku: lekarz nie może wykorzystywać opinii i rekomendacji pacjentów w celu promocji swojej praktyki. Co więcej, rewolucyjne zmiany w przepisach etycznych, które weszły w życie 1 stycznia 2025 roku, nakładają na lekarzy zupełnie nową, rygorystyczną odpowiedzialność za działania promocyjne.

Jako agencja marketingowa specjalizująca się w branży medycznej, stoimy na straży nie tylko wizerunku, ale przede wszystkim bezpieczeństwa prawnego naszych klientów. Zapraszamy do szczegółowego przewodnika po przepisach antyreklamowych, który wyjaśnia, gdzie leży granica między legalną informacją a zakazaną promocją.

Lekarz ma związane ręce w kwestii publikowania recenzji, musimy przyjrzeć się definicji reklamy w sektorze ochrony zdrowia. Polskie prawo oraz samorząd lekarski stoją na stanowisku, że zawód lekarza jest zawodem zaufania publicznego, a nie zwykłym rzemiosłem czy handlem. Z tego względu obowiązuje tu całkowity zakaz reklamowania udzielanych świadczeń zdrowotnych.

Informowanie o praktyce zawodowej nie może nosić jakichkolwiek cech reklamy. Przepisy precyzują, że lekarzowi zabrania się stosowania:

  • Wszelkich form zachęty do korzystania ze świadczeń medycznych,
  • Prób nakłaniania pacjentów do skorzystania z konkretnych usług

Zastanówmy się teraz, czym w swojej istocie jest opinia pacjenta. Sformułowania takie jak: „Gorąco polecam tego doktora!”, „To najlepszy specjalista w mieście, uratował mi ząb!” czy „Zabieg u pani doktor zmienił moje życie” mają charakter wybitnie perswazyjny i emocjonalny. Ich głównym celem (i skutkiem) jest wzbudzenie zaufania i zachęcenie kolejnych osób do rejestracji na wizytę.

Z tego powodu, jeśli lekarz decyduje się na opublikowanie takich treści na swojej stronie internetowej, w sekcji „O nas” czy na oficjalnym profilu na Instagramie lub Facebooku, działanie to zostaje automatycznie zakwalifikowane jako zakazana reklama. Nawet jeśli opinia jest w 100% prawdziwa, spontaniczna i napisana przez realnego pacjenta, lekarzowi nie wolno jej powielać w celach marketingowych.

Zaktualizowany Kodeks Etyki Lekarskiej (KEL), który wszedł w życie 1 stycznia 2025 roku, jeszcze mocniej doprecyzował te zasady. Kluczowym drogowskazem dla każdego lekarza dbającego o etykę powinien być obecnie Art. 71 ust. 1 nowego KEL. Przepis ten wyraźnie stanowi, że: Lekarz buduje swoją opinię zawodową wyłącznie na podstawie wyników własnej pracy.

Co to oznacza w praktyce? Budowanie autorytetu, pozycji na rynku oraz wizerunku eksperta nie może opierać się na tzw. „marketingu szeptanym”, emocjonalnych laurkach czy zewnętrznych rekomendacjach.

Lekarz powinien być oceniany przez pacjentów i środowisko medyczne przez pryzmat twardych faktów:

  • Osiągniętych efektów leczenia,
  • Rzetelnych informacji o swoim wykształceniu, specjalizacjach i doświadczeniu,
  • Stosowanych procedur medycznych opartych na wiedzy naukowej (EBM – Evidence-Based Medicine).

Wszelkie próby „podkręcania” wizerunku za pomocą subiektywnych opinii osób trzecich stoją w bezpośredniej sprzeczności z tą fundamentalną zasadą etyczną. Pacjent ma prawo do informacji, ale musi być ona rzetelna, obiektywna i całkowicie pozbawiona elementów perswazji i emocji.

Samorząd lekarski zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt: publikowanie opinii bardzo łatwo może stać się narzędziem nieuczciwej konkurencji. Kiedy lekarz decyduje, które opinie pacjentów pojawią się na jego stronie WWW, dokonuje selekcji. Oczywistym jest, że wybierze wyłącznie te najbardziej entuzjastyczne i pozytywne, ukrywając komentarze neutralne lub krytyczne.

Takie działanie z punktu widzenia etyki lekarskiej może zostać uznane za:

  1. Nierzetelne informowanie o oferowanych usługach, standardach i rzeczywistych kompetencjach, co wprowadza potencjalnych pacjentów w błąd.
  2. Pozyskiwanie pacjentów w sposób sprzeczny z zasadami etyki, poprzez kreowanie zmanipulowanego, jednostronnego obrazu własnej praktyki.

W medycynie nie ma miejsca na obietnice 100% skuteczności, a każda procedura medyczna niesie za sobą ryzyko powikłań. Przedstawianie gabinetu wyłącznie przez pryzmat zachwyconych pacjentów zaburza obiektywny obraz ryzyka i korzyści, który pacjent musi ocenić przed wyrażeniem zgody na leczenie.

Dynamiczny rozwój mediów społecznościowych kusi, by iść drogą na skróty i budować zasięgi za pomocą emocjonalnych opinii pacjentów. Jednak w dobie nowego Kodeksu Etyki Lekarskiej, obowiązującego od 2025 roku, takie działania wiążą się z ogromnym ryzykiem dyscyplinarnym.

Pamiętaj: pacjenci szukają przede wszystkim bezpieczeństwa i profesjonalizmu. Najlepszą wizytówką Twojej praktyki są realne wyniki Twojej pracy, Twoja wiedza oraz rzetelne, edukacyjne treści, którymi dzielisz się w sieci.

Jeśli chcesz prowadzić nowoczesną i skuteczną komunikację swojego gabinetu w social mediach, ale obawiasz się pułapek prawnych to zaufaj profesjonalistom. W naszej agencji doskonale rozumiemy specyfikę marketingu medycznego i wiemy, jak budować silną markę lekarza w sposób w 100% zgodny z prawem oraz etyką zawodową. Skontaktuj się z nami i stwórzmy bezpieczną strategię dla Twojej praktyki!